Przedsiębiorczość Społeczna

Przedsiębiorczość społeczna, to najnowszy slogan w świecie biznesu. Wiele osób patrzy na to zagadnienie przez pryzmat romantyzmu i filantropii. Ja też do niedawna myślałem, że to bajka dla ludzi z dreadami, żyjącymi za miskę ziemniaków na miesiąc. Jednak działanie na rzecz rozwiązywania problemów społecznych to regularny biznes, który ma kilka osobliwych cech. W dodatku, można, a nawet należy na działalności społecznej dużo zarabiać. Bo niby dlaczego przedsiębiorca rozwiązujący problem społeczny ma zarabiać mniej od przedsiębiorcy, który produkuje kalosze? W artykule tym spróbuję zdefiniować co to jest przedsiębiorczość społeczna i przełamać kilka stereotypów z nią związanych.

„Przedsiębiorczość społeczna – śmiechu warty slogan, wymyślony przez urzędników unijnych”. Przecież przedsiębiorczość jest po to by maksymalizować zyski właścicieli, a nie rozwiązywać problemy społeczne. Poza tym, te wszystkie NGOsy to zabawa dla idealistów z dreadami, którzy chcą żyć za miskę ziemniaków miesięcznie.  No właśnie, takie było moje zdanie na temat najnowszego „buzz words” w świecie biznesu – social entrepreneurship. Jednak po obejrzeniu prezentacji TED niejakiego Dan Pallotta, który kierował wielomilionowymi projektami charytatywnymi, otworzyłem szeroko oczy. Zacznę jednak od próby definicji przedsiębiorczości społecznej by potem obalić kilka mitów z nią związanych.

Jak to zwykle bywa w świecie teoretycznym, nie ma jednoznacznej definicji co to jest „przedsiębiorczość społeczna”. Nie chcę tworzyć elaboratu na ten temat, bo będzie nudno, napiszę bardzo ogólnie, bez nazwisk i literatury. Spróbuję zdefiniować obydwa pojęcia: przedsiębiorczość i działalność społeczna, by potem połączyć je w całość.

 

Przedsiębiorca to osoba, która kieruje procesem pozyskiwania środków (kapitału, wiedzy, pracy, surowców), przekształcania ich w produkty i usługi, i umieszczania tychże na rynku. Często przedsiębiorca jest właścicielem całego procesu, jednak struktura własności przedsiębiorstwa bywa różna. Najnowsze strategie przedsiębiorców oparte są na modelach biznesowych, czyli pisząc krótko, na zaspokajaniu potrzeb i zachcianek klienta w sposób przynoszący zysk przedsiębiorcy. Tradycyjne strategie biznesowe skupione są na zdobywaniu przewagi konkurencyjnej, czyli prowadzeniu procesu wytwarzania dóbr w sposób tańszy lub oferujący lepszą jakość niż konkurencja. Cele bycia przedsiębiorcą są dwa: ekonomiczny – zdobycie lepszych dochodów niż na etacie, nieekonomiczny – spełnienie własnych ambicji, dowartościowanie się, zdobycie pozycji społecznej.

Co to jest działalność społeczna? Jeszcze trudniejszy termin do zdefiniowania. Patrząc prosto jest to działanie na rzecz rozwiązania jakiegoś specyficznego problemu społecznego, jak np. analfabetyzm, brak dostępu do edukacji czy niedołężność seniorów. Problemy społeczne to w dzisiejszych czasach również zanieczyszczenie środowiska, czyli problemy ekologiczne, oraz niska innowacyjność, brak infrastruktury czy bezrobocie, czyli problemy ekonomiczne.

Teraz powstaje pytanie, jak rozwiązywać problemy społeczne wytwarzając produkty i usługi, zyskownie zaspokajając potrzeby klientów i robić to lepiej od konkurencji? Prosto – być przedsiębiorcą społecznym. Przedsiębiorca społeczny, to zwyczajny biznesmen, który dąży do jak największych zysków na rzecz spełnienia swoich celów: ekonomicznego – dobrze zarabiać, oraz nieekonomicznego – ambicji. I tu można już pokusić się o pierwszą różnicę pomiędzy „zwykłym” przedsiębiorcą a przedsiębiorcą społecznym: przedsiębiorca społeczny musi za swój cel nieekonomiczny (lub jeden z nich) założyć rozwiązanie problemu społecznego. Nie może być egoistą zorientowanym tylko na swoje własne cele, musi myśleć pod kątem dobra społecznego.

Pisząc bardziej technicznie w swoje KPIs (key performance indicators), przedsiębiorczość społeczna wpisuje nie tylko ilość sprzedanych sztuk, SKU, zadowolenie klienta, ilość zwróconego towaru czy liczbę wyprodukowanych sztuk/roboczogodzinę. Przedsiębiorca społeczny do swoich KPIs wpisuje: ilość zorganizowanych godzin informatyki dla dzieci na wsi, zmniejszenie zużycia wody przez klientów, objętość uratowanej krwi dawców przed zmarnowaniem itd. Czyli jednym ze mierzalnych wskaźników wartości firmy musi być realizacja celu społecznego.

Patrząc na strategię biznesowe, kluczem jest w sposób zyskowny zaspokajać potrzeby klienta. W przedsiębiorczości społecznej, według mojej analizy, istnieją trzy kategorie klientów: darczyńcy, kupujący oraz beneficjenci (TABELA).

TABELA. TYPOLOGIA KLIENTÓW W PRZEDSIĘBIORSTWACH SPOŁECZNYCH

 

Opis

Przykład

Klient – darczyńca Są to podmioty, publiczne i prywatne, które przekazują pieniądze naszemu przedsiębiorstwu społecznemu w zamian za rozwiązywania problemu społecznego. Korporacje, rządy, organizacje międzynarodowe, NGO, które darują nam pieniądze za ilość dzieci, które przeszły badania okulistyczne w biednym regionie kraju najmniej rozwiniętego (LDC).
Klient – kupujący Klienci płacący za produkty i usługi, które zaspokajają ich potrzeby i pragnienia. Tak zwani LOHAS, którzy na przykład kupują żywność organiczną od lokalnych rolników albo kupują produkty wyprodukowane z materiałów z surowców wtórnych.
Klient – beneficjent Osoba, której za darmo rozwiązujemy problem społeczny.Według terminologii biznesowej jest to ”użytkownik”, nie klient. Jednak w przypadku przedsiębiorstw społecznych duża ilość beneficjentów przekłada się na dużą ilość/wartość środków od darczyńców. Seniorzy korzystający z pomocy przy zakupach, dzieci z rodzin patologicznych uczący się przedsiębiorczości.

 

Typowymi klientami naszego przedsiębiorstwa społecznego są odbiorcy naszej pomocy, czyli osoby potrzebujące w społeczeństwie. Trochę to zabrzmi dziwnie, ale można pod tą kategorię czasem podpiąć na przykład niektóre gatunki zwierząt lub ekosystemy. Są to nasi klienci, ponieważ maksymalizując ich liczebność i jakość usług do nich skierowanych, zwiększamy nasze dochody od darczyńców. Innym typem klienta jest kupujący. Zakładając iż produkujemy i sprzedajemy torby papierowe z makulatury, nasz klient płaci nam za rozwiązanie problemu społecznego – niższe zanieczyszczenie środowiska, oraz za rozwiązanie jego potrzeb – posiadania torby i prowadzenia trybu życia przyjaznemu środowisku. Zupełnie inaczej ma się sytuacja gdy naszymi klientami są sponsorzy, filantropi, rządy, inwestorzy, którzy płacą nam za rozwiązanie problemu społecznego. Można również napisać, że są to podmioty kupujące usługi odpowiedzialności społecznej, jednak warto odseparować tą grupę, ponieważ jest ona kluczowa dla wielu przedsiębiorstw społecznych. W wielu przypadkach te trzy kategorie łączą się w jednej grupie docelowej. Takim przypadkiem jest prowadzenie związku zawodowego, stowarzyszenia, izby które bronią interesów określonej grupy społecznej. Tutaj nasi klienci, np. rolnicy, szewcy czy homoseksualiści, płacą składki by być członkiem stowarzyszenia, otrzymują usługi takie jak doradztwo, korzystają ze zmian przepisów na ułatwiających im życie, i czasem otrzymują inne usługi, które są dodatkowo płatne. Dlatego właśnie są jednocześnie darczyńcami, kupującymi i beneficjentami. Tego typu grupy docelowe i ich mieszanki nie występują w standardowych przedsiębiorstwach i to odróżnia je od zwykłych przedsiębiorstw działających na osi dostawca-klient.

Warto zaznaczyć bardzo ważną, może nawet kluczową cechę, która stanowi, że przedsiębiorczość społeczna może być osobną kategorią. Posiadanie potrójnej kategorii klientów wymaga innego podejścia do biznesu, stworzenia zupełnie innego modelu biznesowego niż tradycyjny. Tworzymy zupełnie inne wartości istotne dla klienta, używamy zupełnie innych innych kanałów komunikacji, innego marketingu czy relacji z klientami. Co więcej, bardzo często nasz dostawca środków (darczyńca) jest naszym klientem. Bardzo ciekawie do tego zagadnienia podeszła ekipa z Nowej Zelandii, która próbuje stworzyć otwartą innowację Social Lean Canvas

Jak widać na rysunku dodatkowymi elementami Social Lean Canvas (SLC) w stosunku do standardowego Lean Canvas Ostrwaldera czy Maurya jest Social/Environmental Benefit oraz Purpose. Koncepcja ta pokrywa się z moją, przedsiębiorca społeczny powinien mieć nieekonomiczny cel działalności, które obejmuje rozwiązanie problemu społecznego (Purpose) oraz mierzyć korzyść społeczną wygenerowaną przez nasz biznes (Social/Environmental Benefit). Ja jedak nie koniecznie tworzyłbym oddzielną kategorię do badania wyników działalności i zintegrował ją ze standardowym (key metrics, czy KPIs). O wiele większe wyzwanie z mojego punktu widzenia jest zintegrowanie w Lean Canvas 3 kategorii klientów. Ekipa z www.socialleancanvas, dodała jedynie opis dodatkowych możliwych segmentów klientów. SLC to otwarta innowacja, może warto im pomóc i zasugerować zmiany?

Reasumując, przedsiębiorstwo społeczne to normalny biznes, z trzema osobliwymi cechami, które odróżnia je od reszty przedsiębiorstw:

- posiadanie nieekonomicznego celu działania zorientowanego na rozwiązanie problemu społecznego,

- mierzenie skuteczności rozwiązywania problemu społecznego,

- posiadanie trzech kategorii klientów: darczyńców, kupujących i beneficjentów (które mogą się mieszać).

Często słyszy się, że przedsiębiorczość społeczna to działanie non-profit, głęboko się z tym nie zgadzam. Każde przedsiębiorstwo musi być zyskowne, ponieważ w innym przypadku nie może istnieć. Określenie „non-profit” odnosi się tylko do prawno-księgowej formy prowadzenia niektórych przedsiębiorstw, w których zysk w pojęciu księgowym musi być inwestowany w cele statutowe przedsiębiorstwa. Miliony przedsiębiorstw inwestuje swoje zyski, by nie płacić podatku, co nie stanowi, że są przedsiębiorstwami społecznymi. Przedsiębiorstwa społeczne muszą generować ogromne zyski, ponieważ tylko posiadając ogromne zasoby gotówki są w stanie w sposób wydajny i skuteczny rozwiązać problem społeczny. I tu dochodzimy do pierwszego mitu, który obala Dan Pallota w swojej prezentacji na kanale TED.

 

tekst zestrony farm-up.com ktora juz nie istnieje

 Patronujemy:

c.d.n.

Sponsor:

Free Joomla! template by Age Themes